Generowanie leadów poprzez social media

Posted by in Facebook

Dziś gościnny wpis Moniki Czaplickiej na temat generowanie leadów poprzez social media. Mógłbym teraz wspomnieć, że Monika jest jedną z największych specjalistek ds. mediów społecznościowych, występuje na konferencjach w roli eksperta, jest autorką książki… ale zaraz! Czy ja to wszystko muszę pisać? Nie wydaje mi się :) Fakt, jest taki, że Monika jest jedna z bardziej rozpoznawalnych osób w polskiej branży social media. Zachęcam do lektury jej tekstu :)

Społecznościowy Wobuzz

Agencje social media mają tendencje do zaniedbywania swoich kanałów komunikacji. Nie zdają sobie sprawy z tego, że ich działania są uważnie obserwowane przez klientów. W końcu trudno powierzyć swój wizerunek komuś, kto nie potrafi zarządzać własnym, prawda?

W przypadku Wobuzza sprawa jest o tyle prosta, że część klientów przychodzi z powodu mojej działalności osobistej. To pierwszy sposób pozyskiwania leadów – prelekcje, szkolenia, książka i cały mój personal branding. Drugim sposobem jest tworzenie contentu: na swoim blogu – czaplicka.eu stworzyłam sklep, gdzie można pobrać, na chwilę obecną, darmowe materiały – zrobiło tak już prawie 300 osób. Z czasem planuję rozwinąć sklep o płatne materiały. Odwiedziny na stronie napędza newsletter – 150 zapisanych osób oraz kanały social media:

  • Facebook z ponad 8 tysiącami fanów,
  • Twitter prawie 1800 obserwujących,
  • YouTube 100 subskrybentów.

W ciągu ostatniego roku 85% ruchu z social media przyniósł mi Facebook. Twitter 7%, Disqus 4%, Linkedin 1,5 (tam również publikuję treści z bloga), a kolejne źródła poniżej pół procenta.

Źródła społeczne to 1/3 ruchu na blogu. Na tle innych źródeł osoby z social media są częściej powracającymi. Najbardziej wartościowymi są osoby z Disqusa – spędzają na stronie ponad 6 minut i przeglądają przynajmniej 3 podstrony. To potwierdza teorię, że wzbudzanie zaangażowania przynosi wymierne skutki. Aby nie generować zbyt dużo treści – i tak robię to co 3 dni – mam prosty cykl wydawniczy: post, odświeżenie starszej treści i zapowiedź nadchodzącej. Dzięki temu ruch z social media jest dostarczany na stronę w miarę regularnie. Większe wydarzenia, jak stworzenie raportu o obsłudze klienta, komunikowałam również do dziennikarzy przy pomocy Prowly.

Ponieważ nie reklamowałam w żaden sposób ani swojej firmy czy bloga wszyscy moi klienci pochodzą mniej lub bardziej bezpośrednio z social media i działalności w digitalu lub networkingu, który uprawiam. Pewnym sposobem na monitorowanie działalności, opinii i pozyskiwanie leadów jest też wykorzystywanie narzędzi do monitoringu – mam ich obecnie 6.

Wobuzza uruchomiłam w kwietniu 2014 – pół roku po publikacji książki – od tamtej pory szczęśliwie przychody firmy osiągają wystarczający poziom, żebym mogła się utrzymać.

Prawie zawsze jednak znalezienie mnie w sieci łączy się z poleceniem od kogoś, kto miał ze mną styczność – taki marketing rekomendacji, uprawiany również offline, zapewnia mi stały dopływ projektów – to trzeci sposób pozyskiwania klientów.

Kiedy w kwietniu 2013 roku wchodziłam na scenę warszawskiego czwartku social media byłam prawie nieznaną dziewczyną, która właśnie rzuciła pracę w agencji i rozpoczęła przygodę z kryzysami. Dziś, niecałe dwa lata później, jestem na początku całkiem przyjemnej przygody. Zobaczymy dokąd mnie doprowadzi.

Monika Czaplicka, autorka bloga na temat kryzysów w social media

Wobuzz to bardzo fajny przykład na to jak social media mogą generować leady, znacie inne podobne case studies?

Dajcie znać!

Photo Credit: Adam Tinworth via Compfight cc